Studiuję przykładnie.
A studiuję na AGH… lecz nie porzuciłem humanistycznych aspiracji.
Np. poszedłem sobie pewnego dnia do teatru STU w celu zebrania informacji o tanich biletach dla studentów. Powiedziano mi, że tak owych nie ma. Pomyślałem sobie „no nic, raz baba za dziadem, raz dziad za babą. Trzeba by jednak coś tu wycisnąć – w końcu jeden z najdroższych teatrów w Krakowie… a sztuka jedna lepsza od drugiej”
- Ale ja jestem biedny student… – spróbowałem pociągnąć rozmowę dalej
- Mhmm… jest pewna ewentualność… jak przyjdziesz 15 min przed spektaklem to możesz kupić bilet połowę taniej… oczywiście w przypadku wolnych miejsc.
-Aha… - odparłem szybko kalkulując, gdy bilet będzie wynosił 100zł to ze zniżką zapłacę 50zł.
- Ale ja chciałbym jeszcze taniej! – Zaryzykowałem
- Hmm… - Sekretarka zmierzyła mnie wzrokiem, po czym odparła- w sumie to mógłbyś zostać wolontariuszem…
I dalej już poszło… i będę miał za darmo wstępy!
A żeby ten wpis nie był tak jednorodny…. Zaprezentuje wiersz - już dawno obiecany (drugi mój ośmiozgłoskowiec(chyba))
„Opowiastka kurzu I”
Sekrety strychu ciemnego
Snem ciszy tak osnutego
Kroczenia nasłuchiwały
I gdy ustało- czekały…
…
Nieśmiało, niespodziewanie
Powolne drzwi otwieranie
Cienka światła stróżka wpada
W cieniu- jak promenada
Skrzypnęły- otwarte całe
Ledwo widać lica blade
Chuderlawy chłopczyk wchodzi
Ciekawy dziwów powodzi
A tam baśniowe oblicza
Lecz niby w blasku znicza...
Genezę pozwolę sobie objaśnić w następnym wpisie... ot tak żeby interpretacja była "swobodna" ;]
W tym miejscu chciałbym pozdrowić serdecznie Olę, gdyż widzę, że często wchodzi na Wątłego. Pozdrawiam!
Zaglądajcie też: http://www.scenastu.com.pl/
To do następnego- przystępnego! ;]
Genezę pozwolę sobie objaśnić w następnym wpisie... ot tak żeby interpretacja była "swobodna" ;]W tym miejscu chciałbym pozdrowić serdecznie Olę, gdyż widzę, że często wchodzi na Wątłego. Pozdrawiam!
Zaglądajcie też: http://www.scenastu.com.pl/
To do następnego- przystępnego! ;]


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz