piątek, 4 listopada 2011

Elo Melo!

Jakby ktoś się pytał to u mnie wszystko w porządku.
Studiuję przykładnie.
A studiuję na AGH… lecz nie porzuciłem humanistycznych aspiracji.
Np. poszedłem sobie pewnego dnia do teatru STU w celu zebrania informacji o tanich biletach dla studentów. Powiedziano mi, że  tak owych nie ma. Pomyślałem sobie „no nic, raz baba za dziadem, raz dziad za babą. Trzeba by jednak coś tu wycisnąć – w końcu jeden z najdroższych teatrów w Krakowie… a sztuka jedna lepsza od drugiej”
- Ale ja jestem biedny student… – spróbowałem pociągnąć rozmowę dalej
- Mhmm… jest pewna ewentualność… jak przyjdziesz 15 min przed spektaklem to możesz kupić bilet połowę taniej… oczywiście w przypadku wolnych miejsc.
-Aha… - odparłem szybko kalkulując, gdy bilet będzie wynosił 100zł to ze zniżką zapłacę 50zł.
- Ale ja chciałbym jeszcze taniej! – Zaryzykowałem
- Hmm… - Sekretarka zmierzyła mnie wzrokiem, po czym odparła- w sumie to mógłbyś zostać wolontariuszem…
I dalej już poszło… i będę miał za darmo wstępy!
A żeby ten wpis nie był tak jednorodny…. Zaprezentuje wiersz  - już dawno obiecany (drugi mój ośmiozgłoskowiec(chyba))

„Opowiastka kurzu I”

Sekrety strychu ciemnego
Snem ciszy tak osnutego

Kroczenia nasłuchiwały
I gdy ustało- czekały…


…

Nieśmiało, niespodziewanie
Powolne drzwi otwieranie

Cienka światła stróżka wpada
W cieniu- jak promenada

Skrzypnęły- otwarte całe
Ledwo widać lica blade

Chuderlawy chłopczyk wchodzi
Ciekawy dziwów powodzi

A tam baśniowe oblicza
Lecz niby w blasku znicza...



Genezę pozwolę sobie objaśnić w następnym wpisie... ot tak żeby interpretacja była "swobodna" ;]

W tym miejscu chciałbym pozdrowić serdecznie Olę, gdyż widzę, że często wchodzi na Wątłego. Pozdrawiam!






Zaglądajcie też: http://www.scenastu.com.pl/
To do następnego- przystępnego! ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz