środa, 26 grudnia 2012

"W. W. w W. W. + Gru, gru!"

Witam Was!
W. W. w W. W. (witam Was w Wątłym Warzywniku)!
Ho, ho, ho!
Witam Was: "Gru-dniowo" (to na pewno), Gru-bo (to chyba jeszcze pewniej. Hę? ;] ).

Ach co za szczęśliwy czas! Można sobie w końcu zasiąść w ciepłym domu. Odpocząć. Zwłaszcza, że ostatnie miesiące nie należały do najlżejszych. Ach... Leżeć, jak za dawnych lat... i na wspomnienia się bierze... :)
Jak to kiedyś był,o ile to już świąt! - Co starsi, pewnie chwycą się za głowę, i wyrwą posiwiałe włosy (albo po prostu chwycą się za głowę), że mi wspominki przychodzą na myśl, jak bujanemu dziadkowi! Mi!? Ale! Ale każdemu przecież wolno... ;]

Choć powiem szczerze, iż w tych wspominkach jedna rzecz, a dokładniej połacie jednej... rzeczy(?), zalegają, dosłownie zalegają! Śnieg! Kiedyś to było (eh...bujany dziad)! Tak, tak kiedyś to było! W grudniu, prawie nie było dnia by nie leciał z nieba. Biała pierzynka pokrywała każdy skrawek horyzontu. Co ja mówię/pisze/gdaczę/kraczę! Pierzynka!? Kołdra puchowa w pięciu warstwach! Waliło tak, że po nabraniu na łopatę śniegu, trzeba było huknąć łychą z całych sił, aby zawartość wystrzeliła na planetę: "Dwumetrowywałśnieżny"!!! I tak całą ścieżkę...A! I później poprawka dla samochodu.... Wtedy nie było mowy o  gru-bych, gru-dniowych świętach... Po jedzeniu, od razu- do łopaty. Tylko po to aby rano mieć mniej roboty i nie zmęczyć się po trzech machnięciach...
Widok ze wschodniej strony domu
I na narty można było iść.
I coś pobudować.
I nawet ładnie było.
A teraz kretowicha wystają, które wcale nie pomagają w jeździe na nartach biegowych.
Oczywiście wszędzie są + jak i -. Ale jak zima, to zima... dlatego na zdjęciach dziś, wspomnę lato! ;]
A niech za karę grudniowi pójdzie w pięty!
Zbieranie porzeczek






Ot co! Kolejnym przedmiotem wspomnień, będzie wiersz napisany niecały rok temu. Miłej i wnikliwej interpretacji ;]



„KRESKA KRESÓW”

Gdzieś w oddali mieni się szczyt – BANAŁU
Gdzieś na horyzoncie złotem falują pola  – PRZYZWYCZAJENIA
Gdzieś ponad głowami błękitnieje niebo – UŁUDY

A ROZEJRZYJ SIĘ WOKOŁO
ZAWĘŹ TROCHĘ, OKOŁO
I POWOLI BĘDZIE WYMGLIWAŁO KOŁO

A w Nim każda rzecz to atrybut wspomnień
Lecz każda z tych rzeczy mniej materialna od wiatru
Jednak każda z nich szczyptę nirwany raju hojnie przywołuje

TYLE W KOLE
A POZA NIM? I POZA POZĄ WYMIARU AKTUALNEGO?
DOWIEMY SIĘ JEDYNIE GDY NA KRESACH KRESKĘ KRESU ZAKREŚLIMY.




Jak już przebrnęliście przez "Kreskę Kresów" to życzę Wam na nowy rok tego co najlepsze!
I aby był obfity w wszelakie dobra jak ten miniony: 



P. S. 
Jak byście mogli to zagłosujcie... taki oto filmik zrobiliśmy z Maxem (ciekawe czy widać ** dni pracy :P )
 na konkurs:
możecie klikać nawet co dziennie ( do 31) ;]

Pozdrawiam!
Piękne
Dzięki
Wdzięki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz