Na wstępie chciałbym zaprzeczyć wszelakim spekulacjom, pogłoskom, plotkom i tym podobnym... iż się gdzieś zagubiłem lub mnie nie ma w "najbliższym" świecie. Otóż jestem. A to, że ostatnio nie wchodzę na fb, nie bywam na imprezach i "w ogóle mnie nie widać" wcale nie musi oznaczać mojej anihilacji. Coś robię. Lecz ostatnio lubię "coś" robić trochę samotnie. A co? Np: Chodzę na szczudłach, Czytam książki ("Baron Drzewołaz", "Harry Potter i Insygnia Śmierci", Wywiad rzeka z Markiem Kamińskim ", "Wicehrabia przepołowiony" "W metafizyczne dziurze - teatr Witkacego w Zakopanem"), Objechałem taty dookoła (no bez 5 km.), robię prawo jazdy, staram się nauczyć gry na flecie (choć miernie wychodzi) i rzeźbię. A poza tym (albo jak zwykle) myślę nad głupotami... Czytając więcej książek niż zazwyczaj przestał do mnie trafiać sens aforyzmów, złotych myśli itp. Stąd prześmiewczy ton w moich "złotych andronach", których nie trzeba brać poważnie... chociaż ... jak kto woli.
Zapraszam ;]
| 2005-11-07 |
"Kiedy ktoś mówi głupoty odpowiedz mu tak samo... lecz na inny temat"
"Jeśli nie wiesz co powiedzieć - nie milcz"
"Kiedy w złą drogę skręcisz- zmień ją!"
"Idź, lecz nie stawaj"
"Stój, ale rozważnie"
"Gdy będziesz umierał, wspomnij dzień narodzin"
"Głupio Ci?! To przestań myśleć."
"Każdy film ma dwa końce"
"Dawno temu powiedział ktoś:
- Trzeba działać!
Inny zaś rzekł:
- Tworzyć!
I co ich podzieliło?
HA! No właśnie..."
"Gdy droga jest kręta to nie pij lemoniady"
"Nie czuj się niebezpiecznie, bo to ungefährlich [nie niebezpieczne]"
"Szukasz rady życiowej? Nie szukaj! Radź innym!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz