piątek, 22 czerwca 2012

(...) jak świnia niebo.



Witam i o nic nie pytam!
Dziś nie będę się [co najczęściej robię] przechwalał
Dziś będę się trochę kajał




A zatem chciałbym odtrąbić przegrany ( kruca - półroczny) bój po licencje pilota. Niestety. Po zdaniu części pisemne i części ustnej nie udało mi się przeskoczyć ostatniej- praktycznej - notabene powszechnie uważanej za najłatwiejszą i "pewną". Niestety. Ja „uwielbiam”, bądź los, zmusza mnie do polubienia łamania wszelakich stereotypów. No nic taka dola. Sfrustrowało mnie to "kapeckę", bo to już któryś z rzędu tego typu złamany przeze mnie stereotyp. Kruca(!)

Rzecz jasna nie jest znowu tak czarno na nieboskłonie, ponieważ muszę złożyć jedynie podanie do Urzędu Marszałkowskiego i zdać tylko ten- 5 minut trwający egzamin... (kruca…) a terminy wycieczek mijają.... ach .... jak to dobrze było by już jeździć… ludziom opowiadać o zamkach - nie, nie nudzić o którośtam wiecznym zamkamku- tylko o ZAMKACH! Króle! Kaci! Armaty! Mury! Niewiasty! Fosy! Smoki!!! I siać też skalne ziarno geologii!-  Jak to tatry niczym to wojsko na zamek nacierając, rosły do góry ku niebu, piętrząc się niczym karty historii ludzkiej , pod szalejącymi i świszczącymi gradami kul i strzał by ucichnąć później w Hadesie geologii… taaa… [jak to się wszystko przeplata]… taaa…  Zaciekawiać regionem! Wiersze ludziom czytać! Poezyję promować! Żywe Słowo!!! Tak.... poezyję....  poezyję... a... napisał mi się jeden taki tekścik... teraz aby zakończyć to rozpamiętywanie, cytuję słowa z "Teatralnego Hydeparku"  jakie mówi do mnie  Norbert:  (w owym spektaklu) -


"E tam, co ty tam będziesz! Ślimaczyć się będziesz i łzy lać, kiedy skopać trzeba trepami drewnianymi!"  Właśnie! Drewnianymi!

 















Do niedługiego! Następnego! ;]
http://www.youtube.com/watch?v=mt0hI0InPEY

1 komentarz: