Co się działo w ostatni dzień roku?
Truizmem jest, że hawana party u Władka.
Ale co się działo wcześniej?
Aaa! No właśnie! Robiłem poświąteczne porządki...
Zawsze w święta robię porządki. Robię je na tzw. „bumeranga”. Czyli wysypuję wszystko z szaf, przeglądam, wyrzucam co trzeba i rzeczy wracają (ładnie je przy tym układam) na swój parking. Tego roku się to nie udało.
No i szarabach! Zostałem po świętach z wielkim grajdołem na środku pokoju! Lecz ostatni dzień roku stwierdziłem, że prędzej las wyrośnie bez drzew niż wejdę w nowy rok z takim bajzlem!
Ale to nie jest tematem dzisiejszego wpisu. Gwoździem wpisu jest skutek uboczny poświątecznych porządków ;]
Podczas sprzątania, jak to zawsze bywa, robi się „na boku” różne rzeczy… a to się ogląda stare zdjęcia, a to uroni łzę nad walentynką z podstawówki (przykładowo rzecz jasna!) lub ogląda pamiątki z wakacji.
Mi wpadła w ręce pewna gazeta z przed roku i… zacząłem ją ciąć, targać. A z potarganych skrawków układać kolaż. I tak Powstało kilka zdjęć gazeto- foto-kolażu.
Proszę każdą sztukę traktować oddzielnie, a nie jak jakąś serię… czy coś!
Zapraszam! :)
A sprzątanie osiągnęło swój cel ;]
PS
A o hawana party u Władka też może... coś... kiedyś... :)
No to parapa pa!
Janek Janek to artysta
OdpowiedzUsuńza dwa-trzysta !
Keep going, don't stop at all
Benos zza płota :)