wtorek, 6 listopada 2012

Wole.. wątle

Morgen- wieczór!

Dziś zamieszczę bez specjalnych fajerwerków wiersz.
Wstrzymywałem się długo z zamieszczeniem, gdyż nie współgrał z moim stanem wewnętrznym (od czasu jego napisania)
Ciekawe jest to, iż szkicując ten o mieszanej budowie "liryk" spóźniłem się na wykład i to dosyć znacznie z baarrrrdzo grrroooźnym wykładowcą - H. D.  ;]

Teraz wiersz bardziej pasuje do mojego aktualnego stanu... jednocześnie mając nastrój do wewnętrznej z nim polemiki ;]



„POSZUKIWACZ”

Chciałem otrzymać niebagatelną poradę
A nie wzniecać jakąś kompozytową zwadę

Śmiało, lecz grzecznie i uprzejmie zapukałem
Do lasu wielkiego gdzie Mieszkańca spotkałem

Korne echo głuchymi liśćmi zaszumiało
Mieszkańca poszukiwanego nie przywiało

Wielka puszcza nie wzruszona – jak murowana
Przesiedziałem noc całą – doczekałem rana

Mojego kompana ujrzałem w bladym blasku
A spienionym delikatnym miodowym brzasku

Spytałem go o ogólnie celną poradę
Oto jaką otrzymałem od Niego zwadę


„Otwarci niech się zamkną
Zamknięci niech się otworzą

Może stworzą coś lepszego
Nowy glob odklaszczą

A tylko sobie bądź innym grożą 
W dzikiej naturze wożą

Gdy instynkt gra
Gówno da!”


Wysłuchawszy
Zaskoczywszy
Powróciwszy
Usiadłszy
Pomyślawszy
Z szybą zasnąwszy
Jakby bardziej z nią obudziwszy

Do szyku powróciłem

Pierwszy
Powróciwszy 





KONIEC


A, że ostatnio moja siostra miała 18 urodziny zamieszczam foto z przed 7 lat ;]
Zdjęcie zostało zrobione w muzeum Leonarda da Vinci - niech to uzupełni kontekst i doda podtekst do życzeń ;]

2005r.

A teraz:
papacka i dżymacka ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz