Jak bumerang wróciła mi dawno puszczona w eter obietnica, która głosiła, że "po występie w teatrze zamieszczę swój tekst wypowiedziany podczas spektaklu".
„Y”
Cyk…
Mrok
Cyk…
Mrok co krok
Cyk…
Mrok co krok
Stawia tłok
Cyk…
Mrok co krok
Stawia tłok
Coraz ciemniej
Więcej nie mniej
Cyk cyk…
Cyk…
Cyka
Cały
Cudny
Czas
Cyk…
Cyk…
Czyni
Czary
Czarnej
Pary
Cyk...
Cyk…
Puka
Płacze
Pieje
Skacze
Cyk…
Cyk…
Sunie
Syczy
Sieje
Krzyczy
Cyk…
Cyk…
Kroczy
Kluczy
Klęczy
Cyk…
Kyc…
Kyc kyc
Kyc…
Rok
Kyc..
Rok co rok
Kyc…
Świata tok*
Kyc
.....
.......
Więcej nie mniej
…
------------------------------------------------------------------------------------------------
*Recytator powinien zakończyć wiersz w tym miejscu.
Koniec... części I (wiersz napisany ok. dwa tygodnie przed spektaklem... czyli świeży i soczysty... rzadko tak szybko na świat wydaje lirykę, ale w tym przypadku od razu po napisaniu poczułem: "myku, pyku, stryku, bzyku- super star!" )
Drugi z kolei to, króciutki dialog z serii 3 dialogów napisanych w gimnazjalnym czasie... czyli staroć aż skrzypi!
Zapraszam:
Tytuł: "Puść" albo "Pwść" - logika podpowiada wariant pierwszy, ale ewidentne "w" mam w rękopisie...niestety nie zapisałem zbyt wyraźnie...a tekst już lekko przyrdzewiały.... być może chciałem zamieścić coś na wzór słowa "Powieść" obranego z samogłosek. (?!) Jednakże najważniejsza treść.
Zapraszam:
Ą: Exusemła!
Ę: Proszę?
Ą: Mogę przejść?
Ę: Nie! Można tylko wyjść.
Ą: Ja jednak potrzebuję jedynie przejścia
Ę: W takim razie odmawiam. Przejście bez wyjścia nie jest możliwe!
Ą: Ale zależy mi na czasie!
Ę: To proszę w y j ś ć!
Ą: Już. Momencik. Zastanowię się...
Ę: Proszę Pana? Proszę Pana! Patrzcie no... Umarł!
Drugi z kolei to, króciutki dialog z serii 3 dialogów napisanych w gimnazjalnym czasie... czyli staroć aż skrzypi!
Zapraszam:
Tytuł: "Puść" albo "Pwść" - logika podpowiada wariant pierwszy, ale ewidentne "w" mam w rękopisie...niestety nie zapisałem zbyt wyraźnie...a tekst już lekko przyrdzewiały.... być może chciałem zamieścić coś na wzór słowa "Powieść" obranego z samogłosek. (?!) Jednakże najważniejsza treść.
Zapraszam:
Ą: Exusemła!
Ę: Proszę?
Ą: Mogę przejść?
Ę: Nie! Można tylko wyjść.
Ą: Ja jednak potrzebuję jedynie przejścia
Ę: W takim razie odmawiam. Przejście bez wyjścia nie jest możliwe!
Ą: Ale zależy mi na czasie!
Ę: To proszę w y j ś ć!
Ą: Już. Momencik. Zastanowię się...
Ę: Proszę Pana? Proszę Pana! Patrzcie no... Umarł!
I za tym optymistycznym akcentem:
Do następnego! ;]
P.S. Spektakl z powyższymi tekstami... i wieloma innymi wspaniałymi (można by rzec wspanialszymi - choć pisanina, to nie jest karat w złocie aby wartościować), będzie powtórzony!!!
11 stycznia godzina 19.00 ul. Kanonicza 1
"Jak co to kom."
- jak głosi słynna fraza: (choć nigdy nie wiadomo czy kom-puter, kom-órka, kom-presor- ale kto by tam się przejmował... zachowajmy w tym wszystkim kom-promis i uznajmy każde z tych urządzeń za godne w pośredniczeniu informacji)
Super spektakl !! Polecam Wam wszystkim obejrzeć Jaśka w teatrze. A później niedaleko przy placu Wszystkich Świętych w pewnej piekarni kupić sobie "Jaśka z grzybami"
OdpowiedzUsuń