W końcu wybrałem się na wystawę prof. Grzegorza Kołodki!
Tym razem- bo dwa lata temu byłem na „Świat jaki jest”.
A ciekaw – gdyż wtedy przyjąłem te fotografie dosyć chłodno…
[Autor to fotoamator, były minister finansów i wicepremier.]
Wszedłem do Miejskiej Galerii Sztuki, z niemałym uprzedzeniem, lecz widząc pięknie zrobione plakaty reklamowe zacząłem się spodziewać, że obrazy mnie mile zaskoczą…
Niestety już „tradycyjnie” zabrakło objaśnień do fotografii bez których oglądający nieco się gubi. W tym i ja, bo nie za bardzo zrozumiałem tytuł „Sąsiedzi”. Z racji tego, że zdjęcia zrobione zostały w różnych stronach świata, podejrzewam iż tytuł odnosił się do metafory „globalnej wioski”. Lecz nie jestem przekonany czy właśnie to zostało zaprezentowane na fotografiach… Ten „misz masz” zdjęć bardziej wprowadzał chaos.
Dobra, pozrzędziłem. (Ach już lepiej…)
Teraz o samych obrazach.
Trzeba przyznać, że poziom jest o niebo lepszy niż przed rokiem!
Większość kadrów wydaje się przemyślana. Wszystkie dotyczą ludzi którzy są ujęci „błyskotliwie”. Widać że autor miał dobry kontakt z bohaterami zdjęć.
Zrozumiałem też swój błąd w odbiorze fotografii Grzegorza Kołodki.
Jestem już chyba za bardzo „przeżarty” zdjęciami z World Press Photo, Naionalu itp. :]
A zatem zapraszam wszystkich do oglądnięcia wystawy „Sąsiedzi” i dokonania własnej oceny. (trwa jeszcze do 13 stycznia)
No to chochoł! ;]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz