poniedziałek, 1 października 2012

Działanie w stanie: "nieprzestanie".

Witam!
Już dosyć z tą "świnią" na przedniej stronie!

Przecież wakacje minęły!
Przecież rok akademicki się rozpoczął!
Przecież tyle się wydarzyło!
Przecież cały czas Ktoś wchodzi na stronę!
Właśnie! I to jest zastanawiające! Ktoś wchodzi! I nie mógł bym tego Ktosia zawieść! Tym bardziej, że czasem się ujawnia i już "osobowo" do mnie przemawia: PISZ COŚ!
Co tym bardziej jest ciekawe, gdyż bloga założyłem dla samorozwoju i dla posiadania miejsca do "utylizacji swojej chęci pisania, a publiczność miała sać na drugim planie. Tymczasem drugi plan przejął stery z czego jest mi niezmiernie miło! ;]

Dziś krótka notka o wystawie fotograficznej, jaka miała niedawno miejsce przy przesławnej ulicy- Franciszkańskiej 3 [temat w sam raz na rozruszanie nadgarstków po przerwie]

Na wystawę trafiłem przypadkowo, ale już nie przypadek sprawił, że ją opuściłem po 1,5 godziny.
Przyczyną tego był kunszt i wspaniałe ujęcie tematu przez autora, jak i sam temat: "Arbores vitae- ostatnia taka puszcza.".
Wystawa miała charakter plenerowy i (co wyło tego wynikiem) darmowy.
Prezentowane były fotografie robione w Puszczy Białowieskiej, przez Jana Walencika (znana osoba- nie będę tutaj rozdrabniał się o wielu Jego zasługach)
Autor wiele lat życia poświęcił na fotografowanie tego pięknego ekosystemu i efekt doskonale widać na zdjęciach.  Są one; zniewalające, magnetyczne, posiadają unikatowy klimat, są spójną opowieścią, która bez reszty wciąga i nie daje odejść.Bez wątpienia są opus magnum dokumentalisty. A gdy w końcu wśród tego całego zachwytu dotrze do nas informacja, iż robione były w Polsce można przeżyć nie lada szok! - Wyglądają przecież jak żywcem wyjęte z najegzotyczniejszego kraju!- Każde zdjęcie jest opatrzone krótkim, acz wystarczającym opisem a pomiędzy niektórymi zdjęciami możemy. na banerach możemy przeczytać teksty profesorów, znawców jak i samego autora, dotyczące tematu wystawy.
Posiada ona jeszcze dosyć istotne atuty: ma charakter edukacyjny, odnoszący się do ochrony przyrody (bardzo szczytny i przedstawiony w nienarzucający sposób!), szereg konkursów towarzyszących, i możliwość zakupu pamiątek.
Wszystko to sprawia, iż jest to jedna z ciekawszych wystaw fotograficznych jakie miały miejsce w ostatnich latach. A ja osobiście uważam, za jedną z najlepszych jakie kiedykolwiek widziałem (a trochę ich widziałem), nie ustępuje niczym wspaniałym wystawom National Geographic.
Gdybyście kiedykolwiek mieli okazję zobaczyć- polecam!
Link:
http://www.arboresvitae.eu/o-wystawie/





Koniec przemowy <---> dla wszystkich pozdrowy!  ;]


1 komentarz: